czwartek, 20 sierpnia 2015

Przyjemności

Myślę sobie, że ten blog miałby szansę być naprawdę fajnym miejscem w sieci: gdybym tylko nie była tak leniwa! W głowie mam co najmniej kilka pomysłów na najpopularniejsze notki, w myślach poukładane całe zdania, błyskotliwe i skrzące się humorem, a na pulpicie folder ze zdjęciami, które mogłabym tu wkleić. No ale. No ale niechcemisie. 

Więc dziś, żeby znów nie zamilknąć na długie miesiące: słowo o przyjemnościach. Takich, które nic nie kosztują. Które niewielu docenia. Samotna kawa o poranku. Ciasto rafaello, autorstwa męża. Godzina ciszy, gdy córka przesypuje z miseczki do miseczki ziarna słonecznika. Świnka Peppa. Klocki Lego. Wspólne czytanie. Wspólny chomik. Zakupy. "Broadchurch" + mąż + zimne piwo. Wysprzątana kuchnia.
To lato jest cudowne.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz