poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Haul zakupowy, część 1

Każdorazowe wyjście do sklepów bez dzieci jest dla mnie świętem. Potrafię godzinami krążyć po - chociażby- Tesco, wybierać, oglądać, przymierzać, porównywać. A samotny wypad do galerii? To już prawdziwe wydarzenie. Doceniam, bo zdarza się sporadycznie. I cieszy jak wygrana w totka.
Brzmi okropnie, ale co robić: tak właśnie jest.

Ostatnio takie samotne wypady zdarzają się (dzięki Ci, Boże) częściej: mam urlop, więcej wolnego czasu, mąż ma więcej cierpliwości, i zbliża się, nieubłaganie, początek nowego roku szkolnego. Czas kompletowania wyprawek i odświeżania garderoby.

Kilka, ku pamięci, fotek, dokumentujących ostatnie zakupy. Trochę się wstydzę, bo posty z serii: haul zakupowy, trochę trącą próżniactwem. Co z tego, co z tego. Miało być lajfstajlowo, z założenia, niech więc będzie. Najwyżej później, gdy zwycięży poczucie zażenowania, usunę i wyczyszczę archiwum. Wszystko dziś można. Takie czasy.
To lecim:


Dla córci: Tesco, CCC, lokalna księgarnia. Trzy piżamki (z Peppą do przedszkola), dwie pary cudownie miękkich spodni dresowych w cudownie pastelowych kolorach, kapcie do przedszkola (ostatecznie nie zostały z nami: wymienione na inne, zbliżone cenowo). W ramach akcji: rozpieszczam swoje dzieci: puzzle z ukochaną Peppą i "Zuzia idzie do lekarza" - książeczka z serii Mądra Mysz.


Dla syna: Tesco i lokalny sklep z zabawkami. Przede wszystkim: szkolna wyprawka (zeszyty, długopisy wymazywalne, bloki). W ramach akcji: skoro rozpieszczam jedno, drugie też: wymarzone Lego Technic i karty kolekcjonerskie z ulubionym Minecraftem.


Dla jednego i drugiego: Lidl, Pepco. Dla syna bluzka Batman (długi rękaw), bluzeczki, spódniczka i legginsy dla córy (Pepcowe ceny: od 9,99 do 14,99). Buciki z Lidla, za 35zł, rozmiar 23.


Coś dla mamy jeszcze, oczywiście. Bluzka z Orsaya, i spodnie w świetnym, jesiennym już kolorze (dobrać sobie spodnie - to zawsze moja zmora, tym razem udało się w Bershce) . Z Rossmana carmex (moje kosmetyczne must have) oraz dwa lakiery, które świetne tuszują mój brak umiejętności estetycznego malowania pazurków.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz