wtorek, 13 stycznia 2009

Wygrałam! (bardzo ale to bardzo się chwalę, jak również bardzo cieszę)

Wygrałam! Wygrałam! Nie do wiary, ale wygrałam!! W konkursie biblionetkowym! Na recenzję tygodnia! O proszę:
Nie spodziewałam się, nie marzyłam, nie oczekiwałam, a jednak! I oto w nagrodę mogę sobie wybrać dowolną książkę z biblionetkowej księgarni! Ale jaką, jaką? (wszelkie sugestie mile widziane)
...
Przez ostatnich kilka dni śliniłam się na widok napoczętej Lessing, ale kłopoty rodzinne nie pozwoliły na zagłębienie się w lekturze. Nie mogłam czytać, nie mogłam. Ale dzisiaj odwilż, od dzisiaj wszystko winno zmierzać ku dobremu, dzisiaj za Lessing się wezmę, zmierzę się z historiami jej kotów, dzisiaj wygrałam książkę, dzisiaj wyjaśniło się kilka ważnych bardzo spraw, do piątku muszę dotrzeć do biblioteki po nowe książkowe łupy, co by je obfotografować i wchłonąć, zgodnie z noworocznym postanowieniem. Od dzisiaj MUSI być dobrze.
Piję bardzo mocną kawę i uśmiecham się. Do siebie, do monitora. Do Was.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz