wtorek, 2 lutego 2010

Stos książek, stos przyjemności, śnieżne zaspy i inne zmartwienia. W obrazkach.


Ostatnie dni stycznia nie sprzyjały mojej bloxowej aktywności. W ogóle: nie sprzyjały. Nerwowo, zimno i śnieżnie. Podobnież zaczął się luty. 
Ratują mnie długie wieczory. 
Bo wieczorami: 



Więc, skoro dzisiaj w obrazkach, to jeszcze stosik styczniowych zdobyczy:


Trzy pierwsze (od góry) to wygrana w konkursie (paczka dotarła dzisiaj, cieszę się jak dziecko), dwie ostatnie to moje własne styczniowe nabytki.

Czekam, bardzo czekam na wiosnę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz