środa, 30 września 2009

Kolorowe czytanie - podsumowanie wyzwania


30 września - terminu dotrzymałam. Cieszę się. Bardzo, bardzo. Pamiętam, z jaką ochotą podjęłam się wyzwania (pierwszego czytelniczego wyzwania w jakim wzięłam udział), i jak później, w lipcu, podczas dłuuugiej lektury książki Fabera, rozważałam ewentualność wcześniejszego wycofania się - z obawy, że nie zdążę, że nie mam szans dotrzymać terminu, że nie zrealizuję planu. A plan był taki:
1) CZERWONY: Michael Faber "Szkarłatny płatek i biały"
2) ZIELONY: Susan Fletcher "Eve Green"
3) SREBRNY: Jojo Moyes "Srebrna zatoka"
Przeczytałam wszystko. I właśnie w takiej kolejności, choć to akurat mało istotne. Dodatkową lekturą była książka Joyce Carol Oates, czyli
4) CZARNY: Joyce Carol Oates "Czarna dziewczyna, biała dziewczyna"
Jestem zadowolona. Wiem, że żaden to wyczyn: ledwie cztery wyzwaniowe książki, ale i tak - puchnę z dumy. Udało się! Zaplanowane lektury okazały się powieściami wymarzonymi, ta ostatnia, bonusowa - mało trafionym wyborem. Ale udziału w wyzwaniu nie żałuję. Bardzo się cieszę, że mogłam zamieszczać swoje skromne recenzje w gronie bliskich mi moli książkowych. Fajnie jest móc porównywać swoje wrażenia z lektury. Dziękuję Padmie za organizację. Wyzwanie niniejszym uważam za zamknięte, choć już teraz wiem, że z miłą chęcią sięgnę po inne "kolorowe" tytuły, które wynotowałam sobie po Waszych recenzjach.
Było super! :) Dzięki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz