czwartek, 2 września 2010

Errata do stosika i inne przyjemności

Wkrótce po opublikowaniu zdjęcia ostatnich książkowych nabytków - zaczęły do mnie napływać kolejne: a to wygrana "Brzytwa Ockhama" Dariusza Matuszaka od maioofki (jeszcze raz ślicznie dziękuję!), a to Wydawnictwo Otwarte podesłało książkę Ewy Stec (również dziękuję, recenzja już zaraz), a to kuszące ceny w Matrasie ("Makabryczna gra" i 'Taniec czarownic"), a to wreszcie moje zamówienie z Allegro ('Mroki dnia" i "Tajemnica Abigel" - kolejny biały kruk, upolowany za - bagatela - 7 zł!). I nazbierało się:





Poza tym... byłam na kolejnym cudownie beztroskim urlopie, tym razem na wsi: sprzyjające okoliczności przyrody, całkowite i dobrowolne beznecie oraz przyjemna pogoda pozwoliły mi w ostatnich dniach sierpnia porządnie wypocząć i przeczytać dwie książki (autorstwa Stec i Axellson). Poza tym nowa, doskonalsza karta graficzna w komputerze umożliwiła mi grę w The Sims 3, więc tnę po nocach, aż miło ;)

Tymczasem nastał wrzesień i jesień, synka powrót do przedszkola, a mój do pracy, oraz kolejny męczący remont. Przykurzona zatem, lecz absurdalnie szczęśliwa: wracam na łono blogowe po kolejnym urlopie. Wkrótce recenzje, bo zaległości takie, że wstyd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz