sobota, 4 lipca 2009

Łańcuszek blogowo-molowy

Łańcuszków nie znoszę. Te wszystkie sms-owe, mailowe, pocztowe: wyślij tę wiadomość do 100 osób, bo inaczej... (w tym miejscu mrożące krew w żyłach opisy czekających mnie katastrof). Ale takie łańcuszki, jakie propnuje się na blogach książkowych, budzą we mnie ogromną sympatię. Uwielbiam poznawać molowe obyczaje, lubię o nich czytać i pisać. Z wielką radością przyłączam się więc do aktualnie królującego na blogach łańcuszka, a do udziału w którym zaprosiły mnie: dededan i mary . Zasady są, jak zrozumiałam, proste. Odpowiadamy na trzy pytania zadane przez wskazującego nas do łańcuszka, a następnie wymyślamy trzy zupełnie nowe, wyznaczając do odpowiedzi kolejne trzy osoby.

Pytania dededan:

1) Jakie jest Twoje ulubione miejsce, w którym najczęściej czytasz książki?

Najchętniej i najczęściej czytam oczywiście w domu, parzę kawę i albo zasiadam w fotelu, albo rzucam się na łóżko, czytając w pozycji półleżącej lub siedząc po turecku (to praktykuję częściej). Własne łóżko to moim zdaniem najbardziej komfortowe miejsce do czytania. Zupełnie zaś nie potrafię skupić się na lekturze przebywając na tak zwanej otwartej przestrzeni, nawet na balkonie.

2) Czy zdarzyło Ci się po przeczytaniu powieści pojechać do miejsca/kraju, w którym działa się akcja książki?

Nie. Nigdy nie planowałam wycieczek pod kątem literackim, choć nie powiem, że bym nie chciała. Może kiedyś. Tymczasem całkiem niedawno w "Zupie z granatów" Marshy Mehran z lubością czytałam o miejscach, które już zwiedzałam.

3) Czy wśród swoich znajomych masz osoby, z którymi możesz podyskutować o literaturze?

Niestety nie, dlatego z radością przyłączyłam się do blogowej społeczności moli książkowych. Co by nie zdziczeć, co by się nie udusić. Jeśli jednak przyłapię kogoś znajomego na czytaniu (np. w pracy), od razu konwersuję. Niestety, nikt nie podejmuje dłuższych dyskusji, zwykle rozmowa kończy się tak: "no fajna książka". Ot i wszystko.

Pytania Mary:

1) Gdybyś była pisarką o czym byłaby Twoja pierwsza książka?

O pisaniu właśnie. Bo proces pisania, wykluwania się pomysłów, kolejnych wątków, wymyślania imion i przymiotów bohaterom - fascynuje mnie niemożliwie. O pisaniu albo o czytaniu, o antykwariatach i bibliotekach, o fanatyku czytania, o molu książkowym lub całej zbiorowości moli ;)

2) Co głównie przyczynia się do zakupu przez Cieie danej książki?

Pozytywne recenzje na blogach książkowych. Okazyjnie niskie ceny na allegro. Albo fakt, że czytałam egzemplarz biblioteczny i żałuję, że muszę oddać - wtedy biegnę po swój. Często też przyczyną jest sprawdzony autor, trochę rzadziej (ale również, dlatego wspominam) tematyka książki.

3) Z jakim pisarzem/pisarką chciałbyś się spotkać i dlaczego?

Z Małgorzatą Musierowicz i z Anną Janko - żeby czerpać z najcieplejszych źródeł. Może z Olgą Tokarczuk, bo bardzo ją cenię. I z mistrzem horroru Stephenem Kingiem, najchętniej w stanie Maine, co by poczuć klimat ;) . I może z Dorotą Masłowską, bo jest moją rówieśniczką i mamy dzieci w podobnym wieku ;)

Tymczasem ja do zabawy zapraszam: aklat , książkownia, net.a.a . Moje pytania (złożone, bo nie potrafiłam zawrzeć w jednym prostym zdaniu):

1) Czy zdarza Ci się czytać wiele książek naraz (ile? jak często?) Czy skupiasz się na jednej?

2) Jak obchodzisz się z książką z biblioteki? Podkreślasz, notujesz, wrzucasz zakładkę tudzież zabierasz skarby tam zastane? Czy takie zachowania u innych irytują Cię czy przeciwnie, lubisz czuć, że książkę już ktoś czytał?

3) Czy masz swój czytelniczy rytuał (opisz)? Np. ostrzenie ołówków, malinowa herbata, koc, ulubiona muzyka - kompletna cisza?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz