czwartek, 19 lutego 2009

40,3 C

40,3 C - to temperatura 3-letniego ciałka mojego synka, Bubusia. Utrzymuje się od dwóch dni. Zapalenie migdała, jedziemy na czopkach i antybiotyku. W pracy skamlę o wolne.
To jedna z nielicznych sytuacji, w której czytanie książek, choćby tak zajmujących jak "Trzynasta opowieść", nie przynosi ukojenia.
Bardzo się boję, i kiedy patrzę w te niewidzące, przekrwione oczka mojego dziecka - mam ochotę wyć. Dzieci nie powinny chorować, gorączkować, cierpieć. Tak bardzo, bardzo nam źle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz